piątek, 21 marca 2014

Krótka rozprawka o wydawaniu, produkowaniu i projektowaniu.


Wchodzimy do sklepu, mijamy półki pełne płyt różnych artystów najprzeróżniejszych gatunków muzycznych i zatrzymujemy się przy tej jednej perełce, którą sobie wymarzyliśmy. Nasz ukochany wykonawca muzyczny postanowił wydać nową płytę, więc ucieszeni szybko chwytamy za dzieło i krzywimy się - cena.
Przecież to kawałek papieru, plastiku i płytka z niecałą godziną muzyki! - myślimy, obrażeni na cały świat paskudnych wydawnictw. Do tego powtarzamy sobie to, co zasłyszeliśmy w internecie - i tak większość bierze wydawca, a nie artysta.
A teraz zastanówmy się chwilę, jak to wygląda naprawdę i jak to powstaje....

1. Zacznijmy od początku. Zespół poświęca czas i ćwiczy nowe utwory, komponuje je i doprowadza do perfekcji, wedle własnych standartów.

2. Kiedy już tego dokona może to nagrać. Cena za godzinę studyjną wynosi w Polsce od 50 do 300zł, w zależności od zapotrzebowania no i poziomu samego studia.
Płyta ma mieć 40 minut muzyki. Więc czemu studio miałoby być drogie?
Otóż kalkulacja jest prosta. Każdy instrument nagrywany oddzielnie, poprawiany wielokrotnie. Nie może być żadnych błędów. Zespół, każdy z jego członków musi spędzić tam od paru, do parunastu godzin by nagrać ścieżki dla swojego instrumentu.
Kiedy to się dokona realizator, poza oczywistą ciężką pracą w studio w trakcie nagrań poświęca kolejne godziny na poskładanie poprawne materiału - a uwierzcie mi, to praca godna i ciężka.
Zatem to wszystko potrafi kosztować ogromną sumę. Studio nagrań kraków


.3 Kiedy to się dokona potrzeba grafika. Chyba, że któryś z muzyków jest również niezwykle obdażony we względach plastycznych. Jednak przy większych produkcjach staje się jasne iz pomoc ceniącego się zawodowca będzie nieodzowna. Idzie kolejny czas i pieniądze.

4. Kiedy mamy materiał audio i grafiki potrzebne dla nas idziemy do firmy, która nam zapewni produkcję płyty i albumu. Wtedy zaczyna się kolejno: wydruk okładek, albo digipacków, które trzeba uszlachetnić folią, do tego potrzebne są specjalistyczne, drogie maszyny, ludzie, które je obsługują i materiał.

5. Kiedy mamy wydruk okładek lub digipacków gotowy trzeba to wszystko zamocować razem. Skleić każdy egzemplarz z osobna, dbając o brak pomyłek oraz zamontować tzw traye, gdzie będą płyty. Do tego nierzadko dodajemy odpowiednio wydrukowane i zaprojektowane oraz zszyte książeczki.

6. Płyty należy skopiować oraz zadrukować. PRzy większych ilościach egzemplarzy używa się tłoczenia płyyt - czas i cena nadal rosną.

7. Ktoś musi to wszystko złożyć do kupy - płyty i opakowania.

8. Ktoś musi zgłosić nasz materiał do ZAiKsu albo innego patronatu praw autorskich.

9. Kiedy mamy gotowy produkt należy go zafoliować. Folią zwykłą, termokuczliwą lub do koszulki foliowej, zalepianej. Ktoś to musi również zrobić.

Powiedzmy sobie szczerze - mało którego artystę stać by wszystko to z osobna zafundować sobie samemu. Dlatego wydawnictwa kiedy nastawiają się na sponsorowanie kosztów produkcji i, bagatela, dystrybucji naszego dzieła nie tylko chcą odzyskać swój wkład, ale jeszcze uczciwie i słusznie na tym zarobić. Czy jest to nadal uczciwe przy większych, ogromnych wydawnictwach i wielkich sławach? Napewno nie. Jednak pamiętajmy, że ten album muzyczny, który trzymamy w rękach jest wysiłkiem wielu, wielu ludzi i skomplikowanej procedury, starań oraz nakładu sił.

Doceniajmy to!

Zapraszamy tym samym do druk cyfrowy kraków Gamma!